Cześć, nazywam się Mateusz Kozłowski i robię zdjęcia.
Tak mógłbym podsumować siebie, gdybym nie miał czasu mówić więcej.
Ale mam na to czas, bo to moja strona i mogę tu pisać co chcę.
Moja filozofia fotograficzna jest bardzo prosta: chcę robić obrazy, które niosą coś więcej, niż ładne kolorki i duże logo sponsora. Moją ambicją jest, aby zdjęcia, które robię zostawały z widzem na dłużej, niż trwa ruch kciuka na ekranie telefonu.
Chyba właśnie dlatego zajmuję się głównie dwiema zupełnie różnymi rzeczami. Fotografowanie sportu zmusza mnie do myślenia szybko, do bycia zawsze gotowym, z palcem na spuście tak, aby nie przegapić tego jednego, decydującego momentu. Na drugim biegunie stoi natomiast fotografia analogowa, często na średnim formacie. Praca powolna, spokojna. Zmierzyć światło, ustawić aparat, przygotować kadr, wyostrzyć... i strzelić. Dwanaście klatek na rolce, więc każde wciśnięcie spustu aparatu waży.
Ten dualizm nauczył mnie czegoś, co przenoszę na każdy projekt: umiejętności rozpoznania decydującego momentu i cierpliwości, żeby na niego poczekać. Czy to na boisku, ślubie, czy przy komercyjnej sesji. Wszędzie się odnajdę i wszędzie stworzę dobre obrazy.
Właśnie dlatego nie podaję cennika ani nie pozycjonuję się jako typowy usługodawca, a ta strona ma bardziej charakter autorski. To nie jest przypadek. Niemniej jednak, zawsze będę zainteresowany współpracą przy interesujących i trudnych projektach. Jeśli masz propozycję, odezwij się na instagram lub napisz maila:
mateusz.kozlowski1@gmail.com